poniedziałek, 27 września 2010

Ołówkowa - sieciówkowa

Przyznaję się bez bicia - kupuję  ciuchy w sieciówkach...a co gorsza - lubię to;))
Ganianie po galeriach handlowych nie jest mi straszne!
Wybrałam  się do Galerii  obkupić swoich chłopaków...
Weszliśmy do Reserved ,aby nabyć jakiś ciuch dla męża mego...Bo  mnie nic nie było trzeba tym razem...
Nabyliśmy ,więc ciuch męski i  już wychodziliśmy ,gdy kątem oka ujrzałam JĄ...
Wyciągnęłam odruchowo rękę i  dotknęłam  w przelocie...
Mąż  mój kochany zapytał  nieopatrznie:-"Podoba Ci się?"
Hehehe :-" Noooo,nawet fajna..."
-"To przymierz".
To przymierzyłam :))
Wręcz mnie zmusił do zakupu;)
Jeśli nie zmienię rozmiaru ,to posłuży mi lata...
Ołówkowe ,są zawsze  na czasie:)
I  ma kieszenie!!!
Oraz pasek w zestawie;)


Tym razem przyjrzałam się dokładnie tej "krateczce" - to pepitka;)

*******************************************************
Spódnica - Reserved
Buty -  Prima Moda
Bluzka - z dna szafy
********************************************************************

22 komentarze:

  1. Ja też zaglądam do sieciówek!Raz w miesiącu,regularnie, jak nie powiem co:)) Spódnica świetna!Bardzo dobrze leży,a do tego kieszenie! Ideał!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ołówkowe to ja uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna, ponadczasowa, dobrze że dałaś się namówić, mądry mąż ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Figura idealna do takiej spódniczki...pięknie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mąż dobrze wychowany przez mądrą kobietę :-) spódnica pepitkowo-ołówkowa - zawsze modna i na czasie, jak to dobrze , że niektóre rzeczy są nie zmienne :-)))) tylko trzymaj figurę hihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Joasiu ,ostatnio muszę uważać,bo zaczyna wszystko w bioderka iść;)
    a męża trza sobie wychować...wiadomo;)

    Bastamb,dziękuję:))

    Nurka,długo,to nie musiał mnie namawiać;)

    Biurowa ,wiem,że uwielbiasz;))

    Sivka,kieszenie nadają jej luzu:)
    mam nadzieję,że nas z Szaf nie wywalą za te sieciówki;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze jaką Ty masz figure!!
    pieknie wyglądasz w tej spódnicy. Buty też sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubiony krój, wygląda jak szyta na miarę. Bardzo, bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładna spódniczka i buty też super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lady Sport-dzięki:))

    Miriana ,trafiła mi się;)

    Gosiu,coś myślę,że mój mąż też tak pomyślał;))

    Aga,lubię ją coraz bardziej;)

    Rzabciu,chyba każda kobieta w ołówkowej spódnicy nabiera figury:))
    dziękuję:))

    Lavinko ,jak ją ubrałam ,to tak się właśnie poczułam...:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już widzę, jak Ty niby zmieniasz rozmiar ;) Chyba na mniejszy ;)
    Ta spódnica nie wyjdzie z mody przez następne tysiąclecie, nie boisz się ?;D W sumie nie masz czego, bo wyglądasz ŚWIETNIE :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mam nic przeciwko sieciowkom , ba chyba 80 % moich ciuchow pochodzi wlasnie z nich, a co do twojej spodnicy - jest rzeczywiscie uniwersalna i dzieki roznym dodatkom na pewno nie raz sie sprawdzi, a najwazniejsze ze super w niej wygladasz
    a tak w ogole to ja sie chcialam przywitac bo wlasnie chwil kilka temu dolaczylam do grona szacownego
    kaffiarka

    OdpowiedzUsuń
  13. Cafeszafe - witam Cię serdecznie:))
    też myślę,że jest uniwersalna i do wielu ciuchów będzie pasować:)

    Klamotku,hehehe - u mnie ,to migiem idzie zmiana na mniejszy rozmiar;)
    a kiedyś ciężko mi było przytyć...po 40-ce jakoś łatwiej;)hormony buzują;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że pokazujesz wielu kobietom, że w wieku 40 lat można wyglądać świetnie. Pamiętam kiedyś komentarz pani młodszej od Ciebie o 10 lat: nie nałoże spódnicy do kolan, to już nie ten wiek - załamałem sie. Bardzo dobra długość spódnicy, jestem na tak!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. noooo Mo, zazdroszczę ołowkowej kiecy, bo sama nie mogę nosić niestety, wyglądam zle w spodnicach dlugosci do kolanka.
    achy i ochy bo moja ulubiona kratkaznów sie pojawia w Twoim dobytku szafowym. cholera zazdroszczę :D
    z ogromnym pozdrowieniem

    Rudzia

    OdpowiedzUsuń
  16. Rudzia,nieopatrznie mam już właśnie dwie rzeczy w pepitkę! a nie miałam żadnej;)

    Clara - dziękuję!!!

    Facecie z Szafy - dzięki wielkie!!!
    myślę,że klasyka zawsze się obroni i każda kobieta dobrze w niej wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ołówkowa i pepitkowa, cóż chcieć więcej, po prostu ideał:-) ( tak jak figura)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha, ołówkowa kieca ma moc i nie ma faceta, który by się jej oparł. Dobry zakup!

    OdpowiedzUsuń