piątek, 31 grudnia 2010

I to już koniec....

Ale roku !!!;)
Jeszcze Was pomęczę swą osobą jakiś czas:))

ŻYCZĘ WSZYSTKIM WYSTRZAŁOWEGO I ROZTAŃCZONEGO SYLWESTRA!!! 
A W NOWYM ROKU TEGO CO NAJLEPSZE:)

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Prezentowo:))

Srebrny ,szary ,granatowy....takie  kolory dominowały w moim świątecznym zestawie...


Spódniczkę  nabyłam latem na wyprzedaży za całe 10 zł:)
Kolczyki też są  wyprzedażową  zdobyczą - 5 zł !


Mikołaj spełnił moją prośbę:))
Mam nadzieję,że się nie połamię;)
A żebym miała z kim jeżdzić ,to mój synek też otrzymał łyżwy!

Nie zapomnieliśmy o zwierzynie domowej...
Fiona -chomiczka i Leo -żółw ,dostali smakołyki ,a Reksio coś do zabawy:))
Przyznaję się ! Uwielbiam dostawać prezenty ,ale uwielbiam też  nimi obdarowywać:))
Mąż-Mikołaj też  o żonie nie zapomina...A ,która z nas nie lubi srebrnych drobiazgów;)
I tu  bezczelnie chwalę  się mężem;)

Aczkolwiek przyznaję,że na początku  małżeństwa zapominał  nawet o rocznicy ślubu ,hehehe...Parę cichych dni w tym czasie, przyniosło efekty w latach następnych;)

Zdjęcia  marnej jakości...chyba pora na nowy aparat...
Niestety na razie nie ma na to szans;)
****************************************************************
Bluzeczka - Mango
Spódnica - H&M ,wyprz.10 zł
Buty - Allegro ,10zł;)
Kolczyki - Lolita ,5zł
**************************************
Koszula syna - H&M
Spodnie - nie pamiętam;)
******************************************************************

czwartek, 23 grudnia 2010

Życzenia roztrzepane;)



Udało mi się oderwać na chwilę od garów i stworzyć wiekopomne nagranie ,rozklekotanym aparatem:))
Idealnie nie wyszło ,bo syn i pies skutecznie mi przeszkadzali ,a bigos się przypalał;)
Ale dałam rade!
A teraz na szybko wrzucam;)

WESOŁYCH ŚWIĄT dziewczyny!!!

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Konkurs retro u Nurki:)


Nurka wymyśliła konkurs   "Moja kreacja w stylu retro" . Nagrodą  jest  wyjątkowo oryginalna torebka vintage.
Oczywiście mam na nią chętkę;)
Niestety nie mam teraz  czasu na  sesje zdjęciowe ,więc poszłam na łatwiznę i wrzucam  coś starego...

 Do powstania, tejże  urokliwej stylizacji,  przyczynił się kapelusz  wyjęty z dna szafy:))
Czerwony kapelusik nosiłam  w czasach liceum i miałam przez ,to niemałe problemy...Hehehe;)
Bo oczywiście , jak zwykle wybiłam się z  szarego  tłumu PRL-u...Nieskromnie mówiąc;)
I zaczęłam nosić kapelusz ,zanim takie nakrycie głowy zaczęło być modne.
Nie byłam jednak osamotniona...
Moja przyjaciółka  budziła sensację na ulicach  w kapeluszu swego dziadka:))
Byłyśmy więc dwie buntowniczki !
Niestety  kłułyśmy w oczy nauczycieli i  na zebraniu  klasowym ,po rozmowie z rodzicami ,wychowawczyni  wydała zakaz  noszenia  naszych wspaniałych  kapeluszy!
Oburzone byłyśmy bardzo!
I co?! I tak nadal  noszę kapelusze :))
**************************************************************
Kapelusz - Vintage
"Etola" - kołnierz  od kurtki;)
Żakiet - Pretty Girl
Spódnica - Lumpex
Rękawiczki -Lumpex
Buty- Reserved
Torebka - Dorothy Perkins
Pończochy - Pasmanteria
Woalka - z dna szafy;)
********************************************************************

czwartek, 16 grudnia 2010

Sukienka ,która sama tańczy...

Spóżniłam się na konkurs u  Mrs L.  na kreację sylwestrową , to wrzucam teraz moją ulubioną  sukienkę:)
Frędzelkową  kupiłam  2 lata temu i od razu ją pokochałam!
To jest naprawdę kiecka ,która tańczy sama !
Gdy ją tylko założyłam i zrobiłam jeden krok ,to bioderka same mi zafalowały .
Te frędzle wręcz zmuszają żeby nimi potrząsać;))

Powyższa fotka jest  z Sylwestra sprzed  dwóch lat . Ale się wytańczyłam!

Po raz drugi założyłam ją na początku tego roku na bal karnawałowy:)
Bawiłam się w całkiem innym towarzystwie ,więc  pozwoliłam sobie pójść w "starej"  kiecce;)
Wyszalałam się znowu  do bólu...;)

Statecznie z mężem:)
Chwilami  było mniej statecznie;)

Podejście do kankana;)
Trzeba się było dać sukience wytańczyć:))

Chyba twist;)
W tym roku Sylwester na "białej sali" ,więc sobie nie potańczę...Chyba ,że przed telewizorem;)

Sukienka z Allegro - 149zł ,Kolczyki - Orsay , Buty - T-bary,Prima Moda
Sorki za jakość zdjęć;)

niedziela, 12 grudnia 2010

Spacer z Reksiem:)


Od razu się przyznaję! Wpadłam w nałóg i  jestem na głodzie!
Jednak postanowiłam się wyzwolić i dam radę!
Bo ileż można tkwić w szponach Simsów ?!
Chciałam wypróbować moc  karty graficznej w moim nowym laptopku i zainstalowałam sobie Sims 3...I ,to był błąd!
Zamiast ubierać siebie ,zaczęłam wymyślać stylizacje Simkom;)
Nawet na NK i własnego bloga nie chciało mi się zaglądać!
Na szczęście idą święta i trza się ostro wziąć za porządki (bez przesady oczywiście;)).
No i psa trzeba czasami na spacer wyprowadzić;)
Reksio jest wielkim zmarzluchem - całkiem jak jego Pani,czyli ja:))
Spacerki nie są więc długie ,a że obok osiedla mamy kawał nieużytków,to ma się gdzie wybiegać...I nawet sprzątać po nim nie muszę ,bo teren jest naturalny i byłoby grzechem pozbawiać ziemię nawozu;)


W locie:))

Ukochana Pani w zeszłorocznym ,ale jakże praktycznym, zestawie zimowym:))

Czapa - Reserved ,Kurtka - Mohito ,Emu - Allegro ,Szal - Camaieu
Rękawiczki - kosz w Carrefour;) Legginsy - H&M

A teraz proszę nie regulować  audio - to naprawdę mój głosik;)
I można zażyć  aviomarin ,bo będzie bujało - aparat wisiał na gałęzi:))



piątek, 3 grudnia 2010

Wernisaż

Tak ,tak....zgadza się...Kobieta domowa nie tylko ogląda seriale i czyta Naj ;)
Wernisaże odwiedza ! A jakże!
Oczywiście odpowiednio odziana;)

Z torebką mojej babci:)
Okazało się ,że moja ołówkowa spódniczka w pełni zasługuje na swe miano.
Jest tak wąska ,że wręcz wymusza chód gejszy ,a żeby  wejść po schodach trzeba ją elegancko podciągnąć w górę;)

Na dowód ,że nie wyskoczyłam tak ubrana na ploty  dołączam  zdjęcia  z wernisażu.
Jeśli się chce komuś zajrzeć ,to po 4 ,6,10,11,12,13 minucie - będę;)
Foty z zaskoczenia:))

I są oczywiście obrazy. Autorkami kilku z nich są moje koleżanki.
Bo ,to nie była jakaś słynna wystawa ,tylko gminna.
Ale uważam ,że prace  nie różnią się wiele od tych znanych;)



*************************************************
Bluzka - Carry
Spódnica - Reserved
Buty - Deichmann
Torebka - Vintage
*****************************************************************

niedziela, 21 listopada 2010

Andrzejki z odrobiną bieliżnianego stylu...;)

Wracam po dłuższej przerwie!
Mam już nowego laptopa i mam nadzieję ,że zła passa na psucie się sprzętów domowych została przerwana.
Bo oprócz laptopa zdążyła nam się wcześniej zepsuć pralka i zmywarka...
Za usterkami urządzeń  elektronicznych  przyszły też niestety uszczerbki na zdrowiu w rodzinie...
Mama złamała rękę ,siostrze popsuło się kolano, mnie dopadły zęby (o odpadających paznokciach wolę nie wspominać...) ,a syn mój doznał kontuzji na ostatnim meczu w sezonie...
Ale dajemy radę!
Jako ,że mam szansę na Andrzejkowe szaleństwa ,to wyciągnęłam z dna szafy sukienkę sprzed 4 lat.
Miałam ją na sobie tylko raz - na weselu;)

Przez te koronki ,nawiązuje do stylu bieliżnianego  ,więc  będę chyba niesłychanie modna;))


Oczywiście nie mogłam się oprzeć ,aby się nieco nie wystylizować na retro;)

Babciowo troszeczkę;)
W rzeczywistości będzie bardziej współcześnie...

Już zaczynam tańczyć!:))
Reksio - bohater drugiego ,a może pierwszego tła;)
Niestety aparat chyba też mi się psuje ,bo niektóre zdjęcia wychodzą na różowo ,a na dodatek świecę wampirzymi oczyma;)

Matko ,nie wyrobię się do wiosny ,żeby ponadrabiać zaległości na Waszych blogach!!!

*****************************************************************
Sukienka - Butik ,4-tnia
Czółenka - Allegro ,Vintage ,11 zł
Pasek - Allegro
Kolczyki - Allegro
Torebka babcina - Vintage ,po mojej babci:)
Rękawiczki - Lumpex
Rękawki - bolerko - Lumpex
********************************************************************************

sobota, 23 października 2010

Awaria

Padł mi laptop!!! Moje ulubione urządzenie kuchenne i okno na świat:((
Korzystam z doskoku z kompa syna...I niestety.. nie  mogę Was odwiedzać regularnie:(
I oczywiście mam problem z fotkami! Bo wszystko mam na dysku laptopa!
Nawet nie zdążyłam wstawić ostatnich...

Na poprawę humoru wrzucam zdjęcie sprzed dwóch lat ;)
Daje rade:))
Ale nie mam z kim jeżdzić...Mąż  nie umie ,syn już z matką nie chce ,a koleżanki  się nie kwapią..


Mam nadzieję,że uda  się usunąć awarię w ciągu tygodnia...

P.S.Nie wywaliłam się ;)

piątek, 15 października 2010

W biegu...

Powinnam wyglądać statecznie...Wszędzie trąbią o starzeniu się z godnością;)
Hm...kapelusz chyba nadaje powagi:))
Dostojnym krokiem wracałam z synem z miasta...



Ale było  troszeczkę z górki...więc...;)





I ,to na tyle jeśli chodzi o moją stateczność ;)

To spadam...;)

Miłego " łykendu"!!!:)))

**************************************************************
Żakiet - Pretty Girl
Spodnie - Wrangler
Botki - Deichman
Torebka - Dorothy Perkins ,allegro
Szal - Camaieu
Kapelusz - Vintage
Rękawiczki - bazar
***************************************************

poniedziałek, 11 października 2010

Allegrowe łowy ;)

Dialog małżeński...:))

Miejsce akcji : kuchnia - pokój.
Czas - niedzielne popołudnie....
 W rolach głównych małżonek mój i ja ...azaliż...;)

- Mała ! Co robisz?
- Zakupy!
- Ale przecież siedzisz przy komputerze?!
- No właśnie...;)

Torebka - Awear

Łupy - torebka złotych piętnaście  oraz  pantofelki  złotych dwadzieścia!!!:))

 Zapłacone - są w drodze...mam nadzieję;)

I tym samym  błogi spokój męża mego, poległ w starciu z zakupami  on-line...
Pewnie nie tylko mego...
Bo nie znacie panowie dnia ani godziny ,gdy  znów coś sobie kupimy;))

******************************************************************************
"Pieniądze szczęścia nie dają...dopiero zakupy"....święte słowa Marylin Monroe;)

********************************************************************************

piątek, 8 października 2010

Panterka i afro ,czyli moda wraca...może nie na afro;) Ale nigdy niewiadomo...;)

Prawie jak afro....
Efekt   papilotów ,przespania się w nich i rozkręcenia z pewnym trudem o poranku...;)

1997 rok ,a ja mam 28 lat...Kurde...jak ten czas leci...:(

Nie pamiętam ,czy był wtedy szał na panterkę ,ale  był to czas ,gdy ciężko było dostać coś oryginalnego.
Może jak na dzisiejsze  standardy  modowe ten sweter ,to nic nadzwyczajnego ,ale  wtedy ,to było coś.
Cieszyłam się  jak głupia ,gdy go dorwałam.:)
I nawet pamiętam  ,gdzie go kupiłam!
Oczywiście we Wrocławiu  w takim fajnym sklepiku  niedaleko  Opery:))
Niestety sklepu już nie ma ...sweter też przepadł...
Za to mam jeszcze spódnicę!

A zdjęcie  zrobił mi mąż w naszym pierwszym  przydziałowym ,wojskowym mieszkaniu...
Niestety  daleko ..i  to bardzo od Wrocławia...
Armia  rzuciła mi męża  na Warmię ,a ja  nie miałam innego wyjścia ,tylko  pakować manatki i podążyć za nim.
Trzeba się było  zwolnić z pracy i  przenieść  do miasteczka za Olsztynem .
A tam ani   pracy ,ani rodziny ,a co gorsza ani jednego porządnego  sklepu z ciuchami;)
Od tej pory zakupy  robiłam  na zapas !
Kilka razy w roku  odwiedzałam  rodzinę we Wrocławiu i latałam po  sklepach jak szalona;))

I tak mi  już zostało...
Chociaż zapasów już robić nie muszę ,bo mieszkam  bliżej cywilizacji;)

********************************************
Sweter - Vintage
Spódnica - Vintage
***********************************************************

środa, 6 października 2010

Turkus z pieprzem;)

Pieprzem jest ażur swetra....

Pieprzem są też wisior- miecz oraz  figlarne wiązania przy getrach;)

Wisior  - pamiątka z Malborka .
Bardzo przydatna  biżuteria...do obrony jak znalazł;)

Sweter  kupiłam w zeszłym roku na wyprzedaży...Nie mam pojęcia ,czemu  dopiero teraz go prezentuję...Chyba czekał na ten  wisior;)


I na koniec fotka z Reksiem:))
Biedak cierpliwie czekał ,aż  pani skończy ganianie po pokoju z aparatem...
Bo od momentu  ,gdy  założyłam buty ,był gotowy na spacer;)
.................................
*******************************************************
Sweter - Orsay z przeceny
Legginsy - H&M zeszłoroczne
Getry - Carry,przecena
Wisior - stragan ,zamek w Malborku
Botki - Deichmann ,sprzed paru sezonów
Top - pod swetrem turkusowy;)
********************************************************************

poniedziałek, 4 października 2010

Zwierzyna ma ...z okazji Światowego Dnia Zwierząt !

Nr 1 - Reksio ,zwany przeze mnie Rudom Szujom;)

Ma 7 lat i został kupiony z ogłoszenia jako jamnik miniaturka za całe 280 zł!!!
Wyrosło takie cuś...;) Nikt nie miał  serca ,aby mu powiedzieć w oczy ,iż rasowym jamnikiem nie jest...
I tak se żyje w nieświadomości:))


Nr 2 - żółw stepowy zwany Leonardem.
Też  mieszka z nami już  7 lat !
Ostatnio okazało się ,że jest płci żeńskiej... Został więc Leosią;)


Nr 3 - nowy członek rodziny ,który dołączył do nas na wakacjach ,czyli Fiona !!!
Za tymi kratami wygląda jak więżniarka:))
Ale żyje jak pączek w maśle i żarłok z niej niesamowity;)

 Mój  syn stwierdził, że Fiona zostanie siostrzyczką Reksia.
Oboje są rudzielcami ,więc podobieństwo jest!

Tylko muszą ich dzielić kraty...dla  wzajemnego bezpieczeństwa;)
Reksio Fionę bardzo lubi...
Codziennie dotrzymuje jej towarzystwa;)


Z Leo znają się  już 7 lat ,więc   komitywa większa;)



Dodam jeszcze ,że  Reksio jest najlepszym przyjacielem  mego syna.:)
 I oczywiście nie wolno mu spać w łóżku! Ale co jakiś czas ,stara się tam Szuja jakoś wkraść;))


czwartek, 30 września 2010

Turkusowy Kwiat

Przyszła pora ,wyciągnąć z szafy  mój kapelusz z kwiatkiem:))
Fotka zeszłoroczna ,ale aktualna..
Na  zawieruchy i zimne dni ochrona głowy jest jak najbardziej wskazana...A żywe kolory zawsze poprawiają mi nastrój:)
Po tym moim kapeluszu widać ,że nie bardzo gonię za najnowszymi trendami...
Zdarza mi się zakładać coś dziwnego na głowę...i nie tylko;)

Tak więc ,wyszłam na spacer z pieskiem  w moim  ulubionym  zestawie  "do latania".
Póżniej wskoczyłam   na rower  i pomknęłam do sklepu:))
Mąż niech się cieszy ,że nie nazbierałam grzybków na sosik;))



********************************
Kapelusz - Uszyty własnoręcznie z wykroju z gazety ,Vintage ,lat  ponad 15-cie;)
Kwiat turkusowy - H&M
Płaszczyk - Mohito
Legginsy - H&M
Szaliczek - Vintage ,lat ponad 16-cie;)
Saszki  - jakiś  sklep z obuwiem;)
********************************************************