czwartek, 24 września 2009

Chwilowa przerwa...

Przepraszam ,że się nie odzywam...Niestety nie mam teraz nastroju na zabawę z ciuchami...
U mojej mamy rozwinęło się raczysko w piersi...Czeka na zabieg ...
Piszę "raczysko" ,bo po szoku jaką była wiadomość o chorobie ,jesteśmy z mamą wściekłe i gotowe do walki !
Musi być dobrze! Innej opcji nie ma:)

Na razie z tej wściekłości maluję mieszkanie - czerwona ściana w kuchni ,zadziałała na mnie, o dziwo ,kojąco ...