niedziela, 17 maja 2009

Turkusowy kwiat...

Na fotce niestety nie ja...;)
Ale jakże mogłabym nie zamieścić Dity von Teese ,skoro ma we włosach turkusowy kwiat...
Nie wspomnę o reszcie "stroju";)

2 komentarze:

  1. a już myślałam,że to TY w tym gorsecie:))
    córka moja bardzo lubi gorsety i nawet namiętnie w nich chodzi :))
    dziękuję Ci za miłe komentarze ,odnośnie płaszcza,to wtedy wiele osób coś takiego miało,chyba nie było większego wyboru :)) i te białe kozaczki,ha,ha...jak to miło,że mam z kim powspominać :))

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe,to teraz będziemy sobie wspominać "jak ,to za naszych czasów bywało...";))

    OdpowiedzUsuń