wtorek, 27 września 2016

ULTRAPLEX Joanny - system regeneracji włosów.

Znacie tę nowość od Joanny?
Ja właśnie poznałam!
 "ULTRAPLEX, to innowacyjny system rekonstrukcji zniszczonych włosów. 
Odbudowuje mostki dwusiarczkowe, które łączą łańcuchy keratyny
wzmacniając ich strukturę." klik
Coś dla kobiet farbujących włosy w domu:))
Wpis prawie sponsorowany, bo dostałam Ultraplex  od Joanny
za czynne udzielanie się na ich "fanpejdżu" :))
Zastosowałam go z farbą Joanny,
 żeby efekt był jak najbardziej wiarygodny.
Polecam, bo jak widać działa:))
 Ultrapex składa się z 5 kroków - ja dostałam 3.
Na stronie Joanny KLIK można dokładnie wszystkiego się dowiedzieć.
KROK 1
- AKTYWATOR 4 g         
Odbudowa mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
 Jak działa?
Po wniknięciu we włókna włosów intensywnie odbudowuje i wzmacnia wiązania strukturalne
 tzw. mostki dwusiarczkowe – i redukuje ich łamliwość.
Jak stosować?
Dodać do dowolnego kolorantu bądź rozjaśniacza. 
Dokładnie wymieszać i nałożyć na włosy.


KROK 2 
STABILIZATOR 20 g
Wzmocnienie odbudowy mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
 Jak działa?
Zamyka łuski na powierzchni włosów,
by na dłużej zapewnić im siłę, sprężystość i połysk. 
Jak stosować? 
Nałożyć na włosy po koloryzacji – po zmyciu farby
 i osuszeniu włosów na min. 10 minut.

KROK 3
REGENERATOR (serum odżywcze)
Przedłużenie efektu regeneracji.
Jak działa?
Poprawia kondycję włosów i chroni je przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Jak stosować?
Po koloryzacji z użyciem AKTYWATORA i STABILIZATORA
 – przed pierwszym myciem szamponem.
Nałożyć na wilgotne włosy od nasady aż po same końce.
Pozostawić na 10 minut lub dłużej.
Dla utrzymania efektów regeneracji stosować regularnie 2 razy w tygodniu.

KROK 4 i 5,
to szampon i odżywka utrwalająca efekt kuracji - tego mi zabrakło:)
ULTRAPLEX stosujemy w czasie rozjaśniania, koloryzacji
 i dla regeneracji włosów po tych zabiegach:)
Stosowanie nie jest skomplikowane.
 Przy koloryzacji wyciskamy NR1 do pojemniczka z farbą,
 nakładamy na włosy i gotowe.
Przy farbie Joanny proporcje były idealne, 
ale przy innej zwróćcie uwagę na pojemność tuby!
Po zmyciu farby nakładamy NR2 na min. 10 minut,
 spłukujemy, myjemy szamponem i nakładamy odżywkę.
Przed kolejnym myciem włosów nakładamy na min. 10 minut NR 3.
Zdjęcie z lampą.

Fotki bez lampy - światło w łazience:)

Ciężko zrobić dobre zdjęcie moim włosom;)
Na fotkach są po umyciu i wysuszeniu bez suszarki.
Moja naturalna szopa:))
 Producent obiecuje rekonstrukcję i odbudowę włosów.
Blask i sprężystość!

Moja opinia:
Blask i sprężystość - jest!
Rekonstrukcja i odbudowa - nie wiem, 
bo po jednorazowym użyciu nie mogę tego szczerze stwierdzić.
Jednak włosy w dotyku nie są już takie szorstkie - wygładziły się, 
więc Ultraplex zaczyna działać.
Nie miałam szamponu z tej serii, zastosowałam arganowy
 i włosy mi się naelektryzowały po rozczesaniu.
Za to pięknie się układały po zakręceniu na termoloki !
Efekt elektryzowania zniknął.
Efekt dzień po farbowaniu -  Płomienną Naturią KLIK,
 Ultraplex i termolokach klik.
A relacja z tej wycieczki niebawem;)


Plusy:
- niska cena ok. 20 zł
- łatwość stosowania
- obietnice producenta sprawdzają się:)
- nadaje sprężystość włosom
- dodaje objętości i miękkości
- wygładza
- estetyczne i wygodne opakowanie

 Minusy:
- może elektryzować włosy
- nie dla leniuchów: trochę za dużo tych kroków;)

 Ale warto zastosować, szczególnie, gdy regularnie farbujemy włosy.
Od czasu do czasu trzeba im coś ekstra zafundować:))

środa, 21 września 2016

Święto Śliwki w marynarskim stylu:))

Na wstępie muszę się wytłumaczyć z tak długiej nieobecności -
 - zwyczajnie choróbska mnie dopadły!
Do tego niemoc całkowita, brak weny i chęci... 
Nawet Reksia dopadł jakiś wirus, 
bo latałam z nim co trzy godziny na dwór -  nocą też!
Co się dla mnie omal nie skończyło połamaniem kończyn, 
bo wypieprzyłam się na klatce, zasuwając  na wpół śpiąca o 4 rano! ;)
Ledwie wstałam... Za młodu upada się jakoś lżej:))
Ale kości mam twarde - osteoporoza jeszcze ich zbytnio nie przeżarła:D
No i jak już zaczęłyście się do mnie dobijać w wiadomościach,
 telefonicznie, a nawet w głowie nocami w snach,
 to stwierdziłam, że pora się ogarnąć i powrócić na łono blogowania:))
 Na nogi postawiła mnie nalewka,
 którą zakupiłam na Święcie Śliwki:))
Miała być przeznaczona na zimowe wieczory,
ale jak już nic nie dało rady choróbsku, to ratowałam się naturą:D
 A wybór był spory!
Ta z kwiatu czarnego bzu najlepsza na przeziębienie:))
Oczywiście na Święcie Śliwki nie mogło zabraknąć śliwek!
I powideł!
Gospodynie na miejscu je przygotowywały:))
 Ja bym chyba swoje przypaliła... ;))
 Oprócz nalewek i powideł,
można było poobjadać się np. pierogami:))
 Pychota! Z gęsiną!:)))
Minę mam skrzywioną, ale to dlatego,
że pieróg gorący, a ja łakoma:D
Polecam takie imprezy!
Można na nich dostać wszystko!
 Od wiklinowego kosza, po futro na zimę!;)
 Ozdoby do domu i ogrodu!
 A nawet  uzbroić się na turniej rycerski;)
No i oczywiście pooglądać ciuchy:))
Bo kobiety korzystają z każdej okazji żeby się odstawić!
Style królują rozmaite:D
Od rzymianek po Anie z Zielonego Wzgórza!:D
Szpilki są wszędzie!;))
A zdarzają się i takie modne Panie - w kulotach!
O sandałach nie wspomnę! :D
No i na mnie można trafić... 
Tym razem po marynarsku;)
Ale  ze stylówką chyba trafiłam, bo proszę! 
Znalazł się i marynarz!;))
A i do portu niedaleko...;)
 Tak, zgadza się - znowu coś podjadałam:D
Pączka tym razem!
Fotki są zaległe, sprzed 2 tygodni.
Już jest za zimno na spodenki i pazury mi się połamały;)
Ogruzowuję się po chorobie i okulary chyba też muszę sobie sprawić,
 bo dopiero na zdjęciach widzę, że lakieru nie kładę tak idealnie jak kiedyś;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Lakier - Eveline
Torebka - Atmosphere, Primark
Spodenki - Camaieu (sprzed kilku lat)
Top - H&M
Kolczyki - Orsay (stare;))
Okulary - C&A
Buty - Lasocki
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 2 września 2016

Studio Figura zrobi z Ciebie Venus!

Na wstępie od razu zaznaczam, ze wpis nie jest sponsorowany!
Moja koleżanka Marzenka od ponad miesiąca korzysta z zabiegów
 w Studio Figura i to od niej dostałam kupon
na gratisowe wejściówki:))
Jak tu nie skorzystać z takiej okazji!
Od razu wyjaśniam, że Studio Figura klik, to ani klub fitness ani siłownia!
Jest to miejsce, w którym znajdują się urządzenia
do jak najlepszego  wymodelowania kobiecej sylwetki!
Do studia mają wstęp tylko panie:)) 
To super miejsce dla nas - starszych babek!
Po 40-stce i póżniej dopadają nas już różne problemy.
Albo mamy za dużo tego i owego albo to i owo traci jędrność;)
Tutaj każda z nas znajdzie dla siebie najlepszą maszynę!
A jej wybór doradzi wykwalifikowany  personel studia.
 Nie wiem jak w innych miejscowościach, ale u nas dziewczyny
 wraz z właścicielką Panią Natalią Seget są przemiłe:))
Tutaj KLIK nasze studio:)

 Fachowo i naprawdę wyczerpująco odpowiedziały na wszystkie  nasze pytania!
Mnie od razu zapakowały w seksi spódniczkę i wsadziły do Killera Cellulitu!
Marzenka w tym czasie zasuwała na bieżni!
Dacie wiarę, że po miesiącu odwiedzin w Studio,
 zjechała z obwodów kilkanaście centymetrów?!
Najwięcej z talii aż 9 cm, a z ud i ramion po 3 cm!
Oczywiście także dzięki diecie, ale nie przesadnej.
Bo schudła 4 kilo, czyli zdrowo:)
 W tle widać, że jest jeszcze kilka innych maszyn,
 tutaj klik można o nich poczytać.
 Po bieżniach można się np. wyrolkować!
 Rolkujemy sobie każdą część ciała po minucie lub dwie.
Super sprawa szczególnie przy zrzucaniu wagi, 
bo skóra nam nie obwisa!
 Jest też coś dla leniuchów;)
Leżymy, chudniemy, a jednocześnie jędrniejemy!
Limfodrenaż!
Aż żal, że tymi wężykami nie dopływają 
do świadomości jakieś talenty np. gotowania;)
Miałam jeszcze dwa zabiegi elektrostymulacji!
Rewelacja!
"Podczas serii zabiegów elektrostymulacji można uzyskać utratę 
nawet kilkunastu centymetrów w sumie obwodów. 
Wzrasta jędrność i elastyczność skóry". Żródło
Szczerze?
Naprawdę polecam!
Jeśli macie możliwość skorzystania z takiego Studia, 
to czym prędzej zasuwajcie i zapisujcie się na zabiegi:))
Można wykupić karnety z rozmaitym ich zestawem.
Często bywają  promocje i warto skorzystać nawet z kilku wejść
 np. wiosną aby być Venus na lato:))
Oczywiście działanie tych maszyn nie jest obojętne dla zdrowia.
Dlatego Panie przeprowadzają z nami wywiad
 i jeśli są jakieś przeciwskazania, to nie możemy z niektórych skorzystać.

Moje odczucia?
Po jednej bieżni "Vacum" i dwóch limfodrenażach 
 ogromnie zwiększyła mi się wydolność organizmu!
Skąd wiem?
Bo poszłam sobie na kijki z mężem i po 5 kilometrach 
w 50 minut prawie wcale się nie zmęczyłam!
Super sprawa przed zawodami!

Natomiast po elektrostymulacji mam wrażenie,
 że skóra na brzuchu wygląda naprawdę lepiej!
I chyba zjechałam  z centymetr z bioder, 
bo wcisnęłam się w spodenki, które już na straty spisałam!
Studia mają jeszcze wiele więcej w ofercie - także zabiegi na twarz:))
Serdecznie pozdrawiam naszą ekipę - 
- Panią Natalię, jej mamę oraz Michalinkę, Agnieszkę i Anię:))
Dziękuję za cierpliwe znoszenie mojego gadulstwa:D
I za zgodę na udostępnienie wizerunku:)
Także Marzence:))
 Z tą Venus nie przesadzam -
- zajrzyjcie na stronkę i obejrzyjcie metamorfozy KLIK;)